10 lekcji, których się nauczyłem, kiedy przestałem zadowalać ludzi i zacząłem stawiać siebie na pierwszym miejscu

Czy podobasz się ludziom? Czy często zdarza Ci się stawiać innych przed sobą? Jeśli tak, nie jesteś sam. Ludzie, którzy sprawiają przyjemność, są często postrzegani jako mili i pomocni, ale prawda jest taka, że ​​zazwyczaj są nieszczęśliwi i zestresowani. Jeśli podobasz się ludziom, nadszedł czas, aby postawić siebie na pierwszym miejscu. Oto 10 lekcji, których się nauczyłem, kiedy przestałem zadowalać ludzi i zacząłem stawiać siebie na pierwszym miejscu: 1. Można powiedzieć „nie”. 2. Nie musisz być doskonały. 3. Popełnianie błędów jest w porządku. 4. Nie musisz cały czas zadowalać wszystkich. 5. Nie możesz cały czas uszczęśliwiać wszystkich. 6. Czasem warto postawić siebie na pierwszym miejscu. 7. Nie zawsze musisz być miły. 8. Można być asertywnym i bronić się. 9. Nie musisz robić wszystkiego sam; warto czasem poprosić o pomoc

Kiedyś byłam wycieraczką. Dobra, to trochę hojne. Nie byłam tylko wycieraczką — byłam gadającą wycieraczką, która dziękuje ci za nadepnięcie na nią. Mając obsesję na punkcie uszczęśliwiania ludzi wokół mnie, nigdy nie odmówiłem przysługom, bez względu na to, jak duże lub małe – ani jak źle traktowała mnie osoba, która mnie o to prosiła. Przełamywanie tych nawyków było długim procesem, ale oto, czego nauczyłem się po drodze:

Nie stajesz się ulubieńcem ludzi z dnia na dzień.

Jeśli jesteś wycieraczką lub podobasz się ludziom, prawdopodobnie byłeś nim od lat, a może nawet dziesięcioleci. Nie budzisz się tak po prostu pewnego dnia. Jeśli jesteś podobny do mnie, będziesz miał moment „aha”, w którym nagle zdasz sobie sprawę, że nim jesteś. Kiedy to się stanie, rozejrzysz się wokół i zdasz sobie sprawę, że znasz bardzo wielu ludzi, którzy chodzą po tobie i naprawdę nie traktują cię dobrze.

Najlepiej toczyć jedną bitwę naraz.

Kiedy zdecydujesz się przestać zadowalać ludzi, staniesz przed zadaniem wyznaczenia nowych granic praktycznie wszystkim w swoim życiu. W tym momencie kuszące jest trochę zwariować i zacząć próbować wyznaczać granice z każdą napotkaną osobą w każdej drobnej sprawie. To naturalna reakcja na uświadomienie sobie, że jesteś brany za pewnik, ale lepiej oprzeć się pokusie. Zamiast tego skup się na jednej rzeczy naraz. Tempo się. Jeśli tego nie zrobisz, wypalisz się, zwłaszcza że wciąż budujesz nowe umiejętności, ćwicząc bycie bardziej asertywnym.

Ucząc się asertywności, zacznij od małych rzeczy.

Jedną z rzeczy, które robisz, gdy podobasz się ludziom, jest zgadzanie się z małymi rzeczami, które ci przeszkadzają, a które nie mają większego znaczenia. Nawet jeśli te małe ustępstwa nie powodują problemów, możesz przyzwyczaić się do milczenia również w przypadku dużych rzeczy. Częścią odwrócenia cyklu jest ćwiczenie toczenia małych bitew jako sposobu na rozpoczęcie nowego wzorca. To da ci cenną praktykę w rozwijaniu umiejętności potrzebnych do toczenia wielkich bitew. Zacznij od poinformowania kelnera (grzecznie), że źle odebrał twoje zamówienie, zamiast jeść pomyłkę w milczeniu. Nie zaczynaj od marszu do biura szefa i domagając się podwyżki .

Granice nie polegają na mówieniu innym ludziom, co mają robić.

Wyznaczanie granic z innymi ludźmi nie jest apodyktyczne. Granice komunikują, kim jesteś, a z czym nie jesteś w porządku – nie chodzi o mówienie im, co mają robić. Dzięki granicom wyrażasz to, czego potrzebujesz, a inne osoby decydują, co chcą zrobić z tymi informacjami. Na przykład: „Przepraszam, ale nie pożyczę ci więcej pieniędzy, dopóki nie spłacisz pożyczki, którą pożyczyłem ci wcześniej”.



Granice są bardzo indywidualne.

Granice różnią się w zależności od osoby. To, czego możesz chcieć lub potrzebować, może wydawać się nierozsądne dla kogoś innego i odwrotnie. Tylko dlatego, że twoje osobiste granice różnią się od granic kogoś innego, nie oznacza to, że którekolwiek z was jest głupie lub nie ma racji, mając je. Jednak niektóre bardzo powszechne granice obejmują oczekiwanie, że nie będziesz wyzywany ani obwiniany za rzeczy, które nie są twoją winą, i że możesz poprosić innych o przestrzeń, kiedy jej potrzebujesz.