List otwarty do najlepszego przyjaciela, który złamał mi serce

Drogi Najlepszy Przyjacielu, Mam nadzieję, że ten list zastanie cię dobrze. Nie wiem od czego zacząć, ale chyba przeprosiny są w porządku. Przykro mi z powodu tego, jak sprawy między nami się skończyły. Wiem, że to była moja wina i biorę za to pełną odpowiedzialność. Tęsknię za tobą, najlepszy przyjacielu. Tęsknię za twoim śmiechem, twoim uśmiechem, twoją obecnością w moim życiu. Wiem, że się myliłem i chcę wszystko naprawić. Czy możemy porozmawiać? Czy możemy spróbować naprawić to, co jest zepsute? Będę czekać na twoją odpowiedź. Z poważaniem, Twój przyjaciel ze złamanym sercem

Drogi Były Bestie,

Trochę mi zajęło zebranie się na odwagę i napisanie do Ciebie tego listu. Zraniłeś mnie w sposób, w jaki nigdy nie myślałem, że to możliwe. Tak, miałem już złamane serce, ale nigdy nie myślałem, że mój najlepszy przyjaciel zrobi mi coś takiego. Teraz zamiast pamiętać cię jako moją drugą połówkę, myślę o tobie jak o najlepszym przyjacielu, który złamał mi serce.

Dzięki tobie miałem trudności z nawiązywaniem nowych znajomości. Nigdy nie wiem, kiedy któryś z nich może mnie zdradzić, tak jak ty. Powiedziałeś, że zawsze tam będziesz, ale w mgnieniu oka wszystko się zmieniło. Chciałbym tylko, żebyś tu teraz był, żebym mógł porozmawiać z tobą osobiście i może lepiej zrozumieć.

Wszystko wydawało się iść tak dobrze.

Z perspektywy czasu wydaje mi się, że oznaki rozstania były oczywiste. Może po prostu byłam naiwna, sądząc, że uda nam się coś załatwić. Nadal nie mogę pojąć, jak sprawy nagle się pogorszyły, kiedy wydawało się, że dzień wcześniej śmialiśmy się do łez.

Chciałbym zrozumieć.

Co takiego złego zrobiłem? Zadałeś mi pytanie, a ja szczerze na nie odpowiedziałem. Wcześniej zawsze byliśmy szczerzy. Przez lata wszystko było świetnie i nagle poczułeś się tak, jakbyś mnie nienawidził. Chciałbym, żebyś pomógł mi zrozumieć. Może wtedy nie bolałoby tak bardzo.



Myślałem, że jesteś moją bratnią duszą.

Zawsze wierzyłem, że przyjaciele też mogą być bratnimi duszami i po raz pierwszy pomyślałem, że je znalazłem. Byliśmy nierozłączni. Przeżyliśmy niezliczoną ilość zerwań, ale nasz związek wciąż się rozwijał. Czy to wszystko było tylko kłamstwem?