Powiedział, że nie chce związku, ale myślałem, że mogę zmienić jego zdanie - myliłem się

Jeśli kiedykolwiek znalazłeś się w sytuacji, w której zainteresował Cię ktoś, kto twierdzi, że nie szuka niczego poważnego, wiesz, jakie to może być mylące i frustrujące. Możesz pomyśleć, że jeśli tylko pokażesz im, jaki jesteś niesamowity, zmienią zdanie i zechcą być z tobą w związku. Niestety nie zawsze tak jest. Czasami ludzie naprawdę mają na myśli to, co mówią, kiedy mówią ci, że nie chcą związku. A próba zmiany ich zdania doprowadzi tylko do bólu serca i rozczarowania. Jeśli ktoś powie ci z góry, że nie szuka niczego poważnego, uwierz mu i idź dalej.

Zaczęliśmy nieoficjalnie spędzając czas poza domem . Powiedział, że nie szuka niczego poważnego, ale zbyłem to. Nie uważałem tego za przeszkodę. W rzeczywistości myślałem, że mogę zmienić jego zdanie na temat szukania dziewczyny, ale będę pierwszym, który przyzna, że ​​bardzo się myliłem.

Myślałam, że po prostu musi zrozumieć, że jestem odpowiednią dziewczyną.

Myślałam, że faceci zawsze mówili, że nie chcą związku, dopóki nie spotkają właściwej osoby. Naprawdę wierzyłem, że pasujemy do siebie, więc po prostu próbowałem. W końcu wiele par potrzebuje trochę czasu, zanim zdadzą sobie sprawę, że są dla siebie odpowiedni. Nigdy nie wierzyłam w miłość od pierwszego wejrzenia i dlatego pomyślałam, że jak mnie pozna, przekona się, że mamy niezaprzeczalną rację.

Myślałem, że jest sprawiedliwy boi się zaangażowania .

Strach przed zaangażowaniem nie jest do końca oryginalny. Myślałem, że to strach, że każdy mężczyzna musi przejść przez piekło w pewnym momencie swojego życia i pomyślałem, że będę dla niego tym punktem. Myślałam, że kiedy już zaczniemy się kręcić, jego strach powoli zniknie, podczas gdy jego uczucia do mnie przejmą górę, a strach przed zaangażowaniem będzie częścią jego młodzieńczej przeszłości.

Pomyślałam, że jeśli polubię go wystarczająco, on będzie musiał polubić mnie.

Nie sądziłem, że moje zainteresowanie nim może pozostać nieodwzajemnione. Jeśli czułem coś tak mocno, musiałem wierzyć, że on też to czuł. W końcu, czy naprawdę mogłem się mylić, myśląc, że ktoś jest „tym jedynym”? Myślałem, że to było coś, co wiedziałem w swoim sercu i że pewnego dnia on też to zrozumie.

Myślałam, że będzie zazdrosny na myśl o mnie z innym mężczyzną.

Jednak ta możliwość nie wydawała się go przerażać. Nadal nie był co do nas pewien. Nawet myśl, że jestem z kimś innym, nie sprawiła, że ​​zapiął pas i zobowiązał się do mnie. Myślałam, że pokona cię jego zazdrość, ale jego myśli o związku nie ustępowały.



Myślałem, że swobodny to tylko krok przed poważnym.

Myślałem, że tak właśnie działają nowoczesne randki — bycie swobodnym to sposób, w jaki dochodzimy do powagi. Myślałem, że wszyscy chcą po prostu przypadkowo umówić się na randkę przed podjęciem decyzji. Myślałem, że wszyscy faceci mówili, że nie chcą związku ani niczego poważnego, ale potajemnie chcieli. Myślałem, że czas to zmieni, ale tak się nie stało.