Czasami myślę, że umrę samotnie i strasznie mnie to przeraża

Jest to powszechny strach, który ma wiele osób. Myśl o wiecznej samotności jest przerażająca. Istnieją sposoby, aby zwalczyć ten strach i uczynić go łatwiejszym do opanowania. Po pierwsze, ważne jest, aby zrozumieć, że nie jesteś sam w tym odczuwaniu. Wiele osób czuje to samo. Po drugie, spróbuj skupić się na pozytywnych aspektach samotności. Na przykład będziesz mieć więcej czasu na skupienie się na swoich hobby i zainteresowaniach. Po trzecie, docieraj do innych. Istnieje wiele grup i organizacji, które mogą pomóc Ci poczuć się mniej samotnym. Na koniec pamiętaj, że Twoja sytuacja zawsze może się zmienić. Możesz spotkać kogoś wyjątkowego lub nawiązać nowe znajomości. Więc nie trać nadziei!

Jestem singlem od dłuższego czasu i chociaż wiem, że prawdopodobnie w końcu spotkam kogoś, z kim będę mógł zbudować życie, zawsze jest cień szansy, że tego nie zrobię. To możliwość, że spędzę resztę życia samotnie, przeraża mnie jak diabli, ale pracuję nad tym. Oto jak próbuję uciszyć te paranoiczne głosy w mojej głowie:

Mówię o tym moim dziewczynom.

Mówienie komuś, komukolwiek, jak się czuję, zawsze było dla mnie skutecznym sposobem radzenia sobie z ciężkimi emocjami. Moi przyjaciele nie muszą mnie w pełni rozumieć i podoba mi się to, że nie udają, że rozumieją. Pocieszające jest to, że chociaż są już w związkach, decydują się na nagłe zakończenie kolacji i pędzą do mojego mieszkania, żeby dać mi upust. Samo to, że mogę wyrazić swoje obawy, czyni je trochę mniej potężnymi.

Powtarzam pozytywne mantry przed lustrem.

Pewnego razu moja przyjaciółka przyłapała mnie, jak rozmawiam ze sobą w lustrze i żartobliwie zasugerowała, że ​​bycie singlem doprowadza mnie do szału. Skończyło się na tym, że się z tego śmialiśmy i kazałem jej spróbować – dość zabawne, po czym poczuła się lepiej. Powtarzanie sobie pozytywnych mantr każdego dnia pomaga mi pozostać pozytywnym, nawet jeśli czasami czuję się trochę głupio, robiąc to.

Przypominam sobie zmagania, które przeżyłem sam.

Pomimo ogromnego strachu, że mogę umrzeć samotnie, mogę powiedzieć, że przeszedłem przez wiele różnych bitew na własną rękę. Radziłem sobie z szaleństwem, które ten świat rzucił mi na drogę i przetrwałem to – nie tylko to, ale wyszedłem silniejszy. Bycie singlem nie oznacza, że ​​nie będę w stanie osiągnąć w życiu wielkich rzeczy, a posiadanie partnera z pewnością nie jest biletem w jedną stronę do szczęścia. Czasami trudno jest zapamiętać, ale to prawda.

Z całego serca słucham rozsądnych rad.

To bolesne, ale konieczne. Widzisz, czasami moja negatywność bierze nade mną górę i wszczynam bójki z moimi przyjaciółmi, ponieważ oni są w związkach, a ja nie, i po prostu czuję się cholernie przerażony i samotny. Kiedy kończę krzyczeć, moi przyjaciele patrzą mi w oczy i przekazują mi poważną wiedzę. Chociaż czasami trudno jest usłyszeć, słucham, a robienie tego zmieniło zasady gry w moim życiu.



Przypominam sobie, dlaczego w ogóle zdecydowałem się być singlem.

Gdybyś chciał wiedzieć, ja wybrał bycie singlem ponieważ chcę się bardziej skupić na kochaniu siebie. Nie chcę oferować złamanego siebie komuś, kto zdecyduje się mnie pokochać, ponieważ wiem, że nie będę w stanie go pokochać. Niestety, są chwile, kiedy o tym zapominam i jedyne, o czym myślę, to leżenie samotnie w moim wiecznie zimnym łóżku. Ugh.